Niedziela, 4 lipca
Godzina 08.00
Od 6 rano trwają prace przy przęśle pływającym. Należy przymocować je do kratownicy, a następnie odłączyć od przyczółka — tak, aby barka mogła przewieźć całą konstrukcję na lewy brzeg Brdy. Porzucamy wczorajszą lożę na pontonach i prosimy o przeprawę łódką na przeciwną stronę rzeki.
Godzina 11.00
Barka "Zygmunt" i holownik "Daniel" ruszają do pracy. Po obu stronach przęsła mostowego pracownicy powoli naciągają liny i most jest coraz bliżej drugiego brzegu. Pan Paweł Pietraszak pokrzykuje "Z lewej, z lewej mocniej! Nie wy! Wy stop! Wy jesteście prawa!". Nie jest łatwo — most pozwala sobie na drobne ucieczki to w lewo, to w prawo, ale ostatecznie z niemal zegarmistrzowską precyzją zostaje dociągnięty. Zupełnie bezwiednie oddychamy z ulgą.
Godzina 13.00
Szampan dla wszystkich bohaterów. Tylko szacowny "Zygmunt" i maluch "Daniel" zostają pod płytą pomostu. Szampan szampanem, ale jak rozległo się wołanie: "Obiad!" — na placu budowy brzęczały jedynie muchy.
Dziś jeszcze kratownica ma spocząć na przyczółku "co do milimetra". "Zygmunt" odpłynie z konstrukcją i przęsłem, na którym dotychczas most się opierał.
materiał: Janikowska&Kowalska