Nieopodal tunelu zbrojono i betonowano ławę fundamentową podpory P3 estakady Żółkiewskiego. Dużą ilość betonu wykorzystano też podczas prac na lewobrzeżnych estakadach, gdzie betonowano ławy fundamentowe poszczególnych podpór, zbrojono ich fundamenty i filary i wykonywano prace szalunkowe. W sumie w 34 tygodniu zużyto 920 m3 betonu konstrukcyjnego i 72 m3 niekonstrukcyjnego.
Prace przy prawobrzeżnych estakadach skupiały się na odwadnianiu wykopów. Do tego zadania użyto specjalistycznych maszyn zwanych igłofiltrami, które wypompowują wodę bezpośrednio z gruntu. W sąsiedztwie prawobrzeżnych podpór, gdzie przygotowywany jest plac do scalania stalowych elementów estakad, wycięto kolejną partię drzew na rowie melioracyjnym. Z placu wywieziono też warstwę humusu, którą następnie zhałdowano. Teren wyrównano piaskiem i zagęszczono.
Oprócz prac naziemnych prowadzono także prace związane z przebudową infrastruktury podziemnej. Wzdłuż Szosy Lubickiej i ul. Żółkiewskiego układano wodociąg oraz wykonywano próby ciśnieniowe na gazociągu. Przy podporze P2 estakady Żółkiewskiego utonięto kolizję z przewodami. Na środku rzeki zagłębiano kolejne tymczasowe ścianki szczelne mające ochraniać stalową konstrukcję wyspy oraz ścianki okalające izbicę. Dodatkowo wbite w dno ścianki zabezpieczano workami z piaskiem tzw. "big bag".
Po wypompowaniu wody ze środka stalowej konstrukcji i zasypaniu jej piaskiem rozpocznie się wbijanie 395 sztuk pali pod środkową podporę mostu.
Na budowie pojawili sie tez saperzy — oczyścili teren budowy mostu z niewybuchów. Znaleziono 700 zapalników i dwa pociski artyleryjskie.
Prace na zlecenie MZD prowadziło wybrane w przetargu Biuro Obsługi Inwestycji Elżbieta Olczak-Majewska z Wrocławia. Zgodnie ze specyfikacją były one prowadzone na lądzie i w wodzie.
— Sprawdziliśmy około 120 tys. m2 terenu i 2,5 tysiąca m2 starorzecza Wisły — wyjaśnia Lesław Majewski z Biura Obsługi Inwestycji. Najwięcej zapalników znaleziono w starorzeczu Wisły. Z kolei pociski artyleryjskie zostały znalezione na lewym brzegu, nieopodal ul. Rudackiej. Materiały zgodnie z procedurami zostały przekazane do patrolu saperskiego, który zajął się ich zdetonowaniem.
Oczyszczeniem terenu budowy mostu drogowego w Toruniu zajmowało się 20 osób i grupa płetwonurków. Do wykrycia przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych użyto wykrywaczy ręcznych i ramowych. Zastosowanie takiego sprzętu pozwoliło na sprawdzenie terenu na głębokości nawet 8 metrów.
— Są miejsca takie jak wysokie nasypy, ogrodzenia czy też biegnąca infrastruktura podziemna, gdzie dokładne sprawdzenie terenu było utrudnione. Oznacza to, że prace w tych miejscach będą prowadzone pod nadzorem saperskim, zgodnie z postępem robót — dodaje Majewski.