***
777 przepisów
Mostownicy Łucji
Wprowadzenie przeznaczone jest dla osób, które z inżynierią mają tyle wspólnego co ja, czyli podziwiają utwór, a do rozpaczy doprowadza je opowieść o jego wykonaniu. Proszę – niech Osoby, które mosty budują, ominą go wzrokiem, aby nie załamywały rąk nad moim tłumaczeniem istoty sprawy.
Konstrukcję mostu można spawać, można też skręcać za pomocą śrub. Co wybrać – jeśli most buduje się np. w Japonii, zmiany warunków atmosferycznych na budowie mogą doprowadzić do porwania mostu, budowniczych, jak i ich drugich śniadań. Stąd Japończycy skręcają, gdyż pracę tę wykonuje się szybko, owszem konstrukcja jest cięższa o śruby i podkładki, ale widząc na horyzoncie nadciągający huragan, mają szansę w dwie, trzy godziny skręcić konstrukcję i jeszcze ze spokojem wydać komendę "chodu".
Spokojniejszy klimat pozwala pokusić się o rozwiązania, które nie wymagają takiej szybkości, budując kładkę w naszych górach, gdzie najczęściej zmienia się aura, nawet halny nie powinien przenieść budowy z Tatr pod Łódź. Dzięki czemu – ze spokojem można spawać.
Japoński przykład wyboru metody łączenia konstrukcji wydawał mi się szalenie przemawiający do wyobraźni. Jasnym jest (dla mnie od teraz), że na decyzję, czy spawać czy skręcać, wypływają różne czynniki.
Dziękuję Panu Profesorowi Janowi Biliszczukowi za spokojne, obrazowe i zrozumiałe (dla mnie) uchylenie rąbka tajemnicy zagadnienia.
A poważnie – co na ten temat pisze w swoje książce Pan Profesor:
"Styki segmentów stalowych mogą być spawane lub łączone na śruby sprężające. Przed wykonaniem połączeń na śruby sprężające należy w każdym przypadku przeprowadzić wcześniejszy próbny montaż poszczególnych segmentów, co w efekcie skróci czas wykonania tych połączeń na budowie (np. styki montażowe mostu Rion-Antirion – (...) – skręcano 3 godziny) i umożliwi prowadzenie robót w ujemnych temperaturach. Przy stosowaniu styków spawanych można zrezygnować z próbnego montażu przęsła, a segmenty wykonać z naddatkami długości poszczególnych blach. W czasie montażu następuje pasowanie segmentów i przycinanie naddatków, a następnie spawanie styków. Podczas budowy ustroju nośnego mostu III Tysiąclecia w Gdańsku (o przekroju poprzecznym zbliżonym do przekroju ostu Rion-Antirion) spawanie styków zajmowało średnio 3 dni. Tak więc czas wykonania styków spawanych jest kilka razy dłuższy niż styków skręcanych. Wymagania odnośnie warunków technicznych wykonania styków styków spawanych są znacznie ostrzejsze niż w przypadku połączeń na śruby sprężające. W Polsce we wszystkich dotychczas zrealizowanych stalowych mostach podwieszonych stosowano jednak styki spawane."
Jan Biliszczuk, "Mosty podwieszone. Projektowanie i realizacja", str. 406—407, Arkady, Warszawa 2005
Co wpłynęło na decyzję o zmianie koncepcji łączenia konstrukcji, jak opracowano nową konstrukcję stalową mostu nurtowego i dojazdowego opowiada Pan mgr inż. Jan Wyrębkowski Dyrektor Zakładu Produkcji Konstrukcji Mostostal Płock S.A. w latach 2001—2003.