Autorów "Projektowania mostów betonowych": Witolda Wołowickiego i Arkadiusza Madaja, zapewne nikomu nie trzeba przedstawiać. Wydawcy — Wydawnictwa Komunikacji i Łączności też zapewne nie. A co do książki...
To może zacznę od mojego podwórka: nie wszystkie mosty są fotogeniczne, ale przede wszystkim te, które są racjonalnie zaprojektowane. Lepiej "siedzą" w kadrze. I — broń Boże — nie sugeruję, że ja wiem lepiej, co jest lepiej zaprojektowane. Takie konkluzje wykluwają się podczas omawiania wykonanych fotografii.
Ponieważ nie cały materiał opisywanej publikacji jest dla mnie jasny, poprosiłam o konsultację jednego z autorów, Witolda Wołowickiego, tj. czy nie pomieszałam zagadnień w moich wnioskach. Poprosiłam też o wskazanie różnic między wydaną osiem lat temu podobną publikacją a tą dzisiejszą.
Wracając do książki i projektowania. Myślę, że można napisać, iż "Projektowanie mostów betonowych" daje szansę takiego racjonalnego projektowania, czy wypracowania dobrych nawyków i podstaw-zasad. A wiadomo, jak człowiek zna zasady — może je wówczas interesująco łamać [no tu dostanę zapewne burę od pana Wołowickiego :)].
Zaletą tej nowej książki jest to, że kompleksowo omawia wszystkie elementy technicznego projektowania obejmujące: dobór materiałów, kształtowanie mostów o różnych systemach konstrukcyjnych, dobór modeli obliczeniowych, specyficzne metody analizy statyczno-
-wytrzymałościowej zarówno dla mostów z betonu zbrojonego jak i betonu sprężonego z uwzględnieniem wymagań Eurokodu.
Co, zapewne nie tylko moim zdaniem, jest ważne, książkę wzbogacają liczne rysunki, a podane wymagania konstrukcyjne i zasady konstruowania ułatwiają proces projektowania.
W publikacji opisane są zarówno "mosty monolityczne", jak i mosty prefabrykowane, i zespolone typu beton-beton. Szczegółowo omówiono najczęściej stosowane systemy: mosty płytowe i belkowe, natomiast pozostałe systemy opisano mniej szczegółowo ale i wytrawni projektanci znajdą interesujące nowości techniki mostowej.
Książkę można zatem polecić i studentom, do których jest w pierwszej kolejności adresowana, i inżynierom mostowcom. Totalnym NieTechnicznym :), takim jak ja, polecam właśnie zestaw rysunkowy i wówczas czytanie. Choć przyznam się od razu — strony, gdzie występują jakiekolwiek wzory omijałam natychmiast :).
Dobrze, że po latach przerwy autorzy zdecydowali się wypełnić powstałą lukę, tym bardziej w przededniu zastąpienia systemu norm obowiązującego w Polsce systemem norm europejskich.
Ze wsparciem profesora Wołowickiego
Katarzyna Janikowska