Oddaję głos (miejsce) autorce pocztówki: Katarzynie Kowalskiej
Szkocja kojarzy się z whisky, szetlandzką wełną i zamkami. Szkot jest skąpy i dziwny, bo nosi spódniczkę w kratę. Jest jeszcze Loch Ness i mieszkający w nim potwór. I niekończące się deszcze. Tyle stereotypy. A ja podczas mojej krótkiej wyprawy do Szkocji odkryłam szkockie mosty.
Most łukowy nad rzeka Deveron łączący miejscowości Banff i Macduff, położone na północno wschodnim wybrzeżu Szkocji, w hrabstwie Aberdeenshire. Ostatnio w obu miejscowościach odbyło się coś na kształt referendum społecznego, w którym mieszkańcy mieli odpowiedzieć na pytanie, czy potrzebna jest kładka dla pieszych poprowadzona równolegle do istniejącego mostu. Odpowiedź brzmiała "nie", i kładki nie będzie. Z jednej strony szkoda, bo chodnik biegnący tylko po jednej stronie mostu jest bardzo wąski i spacer w deszczową pogodę kończy się nieprzyjemną kąpielą w bryzgach brudnej wody, tryskającej spod kół przejeżdżających samochodów. Z drugiej zaś strony, projekt kładki wantowej, który widziałam na zdjęciu w lokalnej gazecie zupełnie nie przystaje do pięknego skądinąd kamiennego mostu. A sam most? Został wzniesiony w 1799 i składa się z siedmiu łuków. Jego poprzednika zbudowano w 1765, ale przetrwał tylko 3 lata i został zniesiony przez wody wzburzonej rzeki. W 1768 roku wznowiono przeprawę promową z miasta do miasta, ale kolejna powódź zatopiła prom w 1773. Obecny most jakoś się nie daje powodziom.
Zwiedzając okolice Banff wybraliśmy się z synem w góre rzeki Deveron, chcąc odkryć piękny kamienny most o nazwie Bridge of Alvah. To maleńki jednołukowy most z 1772 roku, ukryty wśród drzew i znaleźliśmy go dopiero za drugim podejściem. Podczas pierwszej wyprawy spłoszyły nas odgłosy strzałów — była niedziela i właśnie rozpoczął się sezon polowań na bażanty. Za drugim razem byliśmy jednak bardziej zdeterminowani i do mostu dotarliśmy. Jest naprawdę piękny i doskonale nadaje się na romantyczne schadzki przy księżycu. Jednak jak wiem, obecnie bardziej słynie jako miejsce, z którego co bardziej odważni młodzieńcy skaczą do rzeki. Patrzyłam w dół – to około 20 metrów.