***
Serwis prowadzony jest we współpracy z Zakładem Mostów PWr pod kierunkiem prof. Jana Biliszczuka, Zakładem Budowy Mostów PP pod kierunkiem
dr. hab. inż. Arkadiusza Madaja, Politechniką Warszawską pod kierunkiem prof. Wojciecha Radomskiego oraz Związkiem Mostowców RP.


***
777 przepisów
Mostownicy Łucji

Mostownica Łucja

artykuł

Znów z narażeniem życia

Ale nasza pierwsza wyprawa w górę rzeki Deveron nie była tak do końca bezowocna. Wracając – co prawda w pośpiechu, bo z perspektywą zostania uznanym za dwa bażanty – zauważyliśmy maleństwo, które umknęło naszej uwadze w drodze "tam". Maciupeńki mostek, jednakowoż solidny bo kamienny, który umożliwił nam przejście suchą nogą przez jeden ze strumyków, będących dopływem rzeki głównej. Cały ten teren należał niegdyś do Williama Duff, pierwszego hrabiego-właściciela miejscowości Fife, można jeszcze obejrzeć wzniesione przez niego mauzoleum, lodownię, a więc zapewne i ten mostek to dzieło jego podwładnych.

<br />foto: Katarzyna Kowalska

foto: Katarzyna Kowalska (zdjęć w galerii: 1)

Od maleństwa do giganta. Najbardziej imponujący most, niegdyś wiadukt kolejowy, znaleźliśmy w Cullen, małej wiosce niegdyś rybackiej, obecnie letniskowej. Wiadukt, a właściwie trzy wiadukty – jeden długi i dwa krótkie – wzniesiono w 1886 roku. Koszt budowy był znacznie większy niż się początkowo spodziewano, ponieważ wytyczona pierwotnie linia kolejowa miała przebiegać przez ziemie należące do ówczesnej właścicielki hrabiny Seafield, a nie wyraziła ona zgody na tę budowę z sobie tylko znanych powodów. Tak więc trasę trzeba było wytyczyć od nowa, a długość linii kolejowej przez to bardzo się wydłużyła. Wioska Cullen słynęła pod koniec XiX wieku z ogromnych połowów ryb – śledzia i łupacza, transport kolejowy był więc bardzo potrzebny. Linię kolejową zamknięto w 1967 roku, a dwa z trzech wiaduktów zostały zaadaptowane jako część ogólnokrajowej ścieżki rowerowej, tak więc mogliśmy się po nich przespacerować, co widać na jednym ze zdjęć.

<br />foto: Katarzyna Kowalska <br />foto: Katarzyna Kowalska <br />foto: Katarzyna Kowalska

foto: Katarzyna Kowalska
(zdjęć w galerii: 3)

Dodam jeszcze tylko, że przez cały tydzień naszego pobytu padało tylko raz, Szkoci chodzą ubrani w spodnie i są przemili i życzliwi, a whisky mi nie smakowała. Do Loch Ness nie dotarliśmy, tak więc ze stereotypów potwierdzam tylko, że zamki są urokliwe, a swetry z wełny szetlandzkiej noszą się doskonale.


«« « 1 2

polecamy


 
polityka PRYWATNOŚCI
POLEĆ znajomemu nasz serwis
|
RSS
kontakt
 
manufaktura janikowska