***
Serwis prowadzony jest we współpracy z Zakładem Mostów PWr pod kierunkiem prof. Jana Biliszczuka, Zakładem Budowy Mostów PP pod kierunkiem
dr. hab. inż. Arkadiusza Madaja, Politechniką Warszawską pod kierunkiem prof. Wojciecha Radomskiego oraz Związkiem Mostowców RP.

BlackBerry_bold_marzec Image Banner 180 x 150


***
777 przepisów
Mostownicy Łucji

artykuł

Żyłyje mosty

autor: Katarzyna Kowalska
Zdań kilka na temat genezy tytułu artykułu w gazecie, bo — jak sie okazało — narobił on trochę zamieszania. Pokolenie, które nie otarło sie w szkole o język rosyjski nazwy tej z niczym nie kojarzy. Pokolenie starsze, choć na rosyjskim wychowane, dopytuje dlaczego "żyłyje", a nie po prostu "mieszkalne".
No więc tak...

Szukając materiałów o współczesnych mostach mieszkalnych (bo o celebrytach napisał pan Jan Piekarski w swojej książce), w pierwszej kolejności trafiłam na ciekawe projekty rodem z Rosji. Dwa projekty mostów mieszkalnych i jeden — Bagration — który jest mostem o charakterze handlowym (patrz: artykuł w gazecie MostyPolskie.PL). W rozmowach z Katarzyną Pierwszą zupełnie nieświadomie używałam rosyjskiej nazwy — "żyłyje mosty" (bo tak pięknie one się po rosyjsku nazywają), i tak już zostało. W naszej redakcyjnej nomenklaturze mosty mieszkalne to "żyłyje mosty".

Pewnie przyczynił się do do tego i fakt, że opracowując materiał zza wschodniej granicy, nawiązałam miłą współpracę z fotografem z Moskwy, który dostarczył materiał zdjęciowy do mojego artykułu. Ożywiona korespondencja prowadzona była w języku rosyjskim, do którego z sentymentem powróciłam, a termin "żyłyje mosty" przewijał się w niej często. I zapadł w pamięć.

Na marginesie dodam, że zdjęć Artiom dostarczył sporo, zdecydowanie za dużo, jak na objętość naszego czasopisma, tak więc należało podjąć męską decyzję, co puszczamy, a co zostaje w archiwum. Prezentujemy więc fotografie "żyłowo mosta" z centrum Moskwy autorstwa Artioma Mochałowa, które nie zmieściły się na łamach naszego czasopisma. Większy wybór — zdjęć rozmaitych rosyjskich zakątków, nie tylko mostowych — na jego stronie www.mochaloff.ru.

.

Most w pełnej krasie:

<br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru

foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru (zdjęć w galerii: 7)

I kilka obrazków z wnętrza:

<br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru <br />foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru

foto: Artiom Mochalow, www.mochaloff.ru (zdjęć w galerii: 5)

Ktoś być może zapyta, czemu — jeśli już nie polskie "mosty mieszkalne" — to nie, na przykład, angielskie "living bridges"? Ta nazwa też w pełni oddaje charakter tych obiektów. No tak, ale "żyłyje mosty" brzmią tak... "duszeszczipatielno" dla ucha. Przynajmniej dla mojego.


polecamy


MBilfingerBerger


 
polityka PRYWATNOŚCI
POLEĆ znajomemu nasz serwis
|
RSS
kontakt
 
manufaktura janikowska